Lynx News
0

Kod linux

Kod Linux (Napisy PL) from arbuz rrot on Vimeo.

0

Prowadzisz fan page? Sprawdź, czy Twoja aktywność nie trafia w próżnię

Ostatnia aktualizacja wyglądu fan page’y pociągnęła za sobą inną istotną zmianę. Teraz użytkownicy Facebooka na swoich tablicach widzą tylko aktywność profili, z którymi coś naprawdę ich łączy. W efekcie część firmowych stron stała się niewidzialna dla osób, które wcześniej je polubiły.

Wraz z z odświeżeniem wyglądu fan page’y, zmieniła się również konfiguracja informacji na tablicach. Facebook wszystkim swoim użytkownikom zaaplikował domyślne ustawienie wyświetlające jedynie aktywność znajomych oraz marek, z którymi najczęściej wchodzą w interakcję.

Co z tego wynika? Jeśli ktoś prowadzi np. fan page marki, z którą facebookowicze rzadko wchodzą w jakikolwiek dialog, większość z nich w ogóle nie widzi jego aktywności na swojej tablicy. Ich kontakt z taką marką skończył się najprawdopodobniej w momencie kliknięcia w „Lubię to” i przejrzeniu aktualnej zawartości takiego profilu.

Aktywność trafiająca w próżnię

Algorytm Facebooka, aby chronić użytkowników przed zbyt dużym potokiem informacji, wyświetla na tablicach jedynie wiadomości z tych stron, z którymi najczęściej wchodzimy w interakcję.

Rozwiązaniem problemu może być zmiana ustawień w profilu użytkownika. W tym celu trzeba wejść na swoją tablicę oraz kliknąć w niebieski trójkąt obok przycisku „Najnowsze” (w prawym, górnym rogu tablicy). Po rozwinięciu listy należy wybrać „Edytuj opcje”. Pojawi się wówczas okno, w którym można zmienić zasady wyświetlania aktulaności. Aby widzieć informacje publikowane przez wszystkie profile, które polubiliśmy, trzeba wybrać „Pokazuj posty od: wszystkich znajomych i stron”. W tym miejscu można też zablokować tych, których na pewno nie chcemy gościć w swoim strumieniu aktualności (a z jakichś powodów nie kasujemy ich ze znajomych lub ciągle lubimy dany fan page).

Zmiana tych ustawień rozwiązuje problem, ale… Właśnie. Założenie, że wszyscy nasi fani zainteresują się tą opcją lub w ogóle będą mieli świadomość jej istnienia, nie jest najrozsądniejszym posunięciem.

Warto zadać sobie kilka pytań

Prawdziwe rozwiązanie tego problemu wcale nie jest proste. Aby mieć pewność, że nasze facebookowe działania nie trafiają w próżnię, trzeba przemyśleć swoją strategię i odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań.

Czy przypadkiem nie traktujemy fan page’a marki, jako „biura prasowego”, za pomocą którego informujemy o wszystkim, o czym tylko się da, nie zastanawiając się, czy odbiorcy naprawdę oczekują tego typu wiadomości.

Czy nie publikujemy wpisów zbyt oficjalnych, suchych, nie angażująjących w żaden sposób odbiorców w interakcję z marką?

Czy słuchamy tych, którzy zdecydowali się polubić naszą stronę? Czy odpowiadamy na pytania fanów, dyskutujemy z nimi, pokazujemy, że zależy nam na ich opiniach?

Rachunek sumienia i dywersyfikacja

Szybki rachunek sumienia i odpowiedzenie sobie na powyższe pytania pozwolą stwierdzić, czy nasza facebookowa strategia nie powinna być poddana głębszemu liftingowi.

Trzeba też uświadomić sobie prosty fakt. Facebook nie jest jedyną platformą społecznościową. Mimo jego dominującej pozycji, social media to szerszy wachlarz działań niż prowadzenie fan page. Facebooka należy traktować jako narzędzie, którego zasady użytkowania mogą zmienić się w każdym momencie. Również na naszą niekorzyść. Przystępując do działań w social mediach, warto zadbać o to, by niebieski portal nie był jedynym punktem styku ze społecznością, którą chcemy zgromadzić wokół marki.

1

Kocie google

0

Gadające kostki

Sifteo Cubes to najnowsza sensacja na rynku gadżetów. To niezwykłe klocki do gry, które są jak małe komputerki, wyposażone w kolorowy ekran i detektory ruchu, dzięki czemu mogą się kontaktować ze sobą. Przy nich klasyczne domino to przeżytek.
Sifteo Cubes są jak interaktywne kości, puzzle dla fanów komputerów. Można je układać dowolnie, a one będą zmieniać wyświetlane obrazki pasujące do siebie nawzajem. Można z nich zestawić ciąg cyfr albo słów, mogą to być ruchome rysunki z elementami planszowej gry.
- Teraz ludzie grają w tradycyjne gry komputerowe za pomocą konsoli albo bawią się domino czy planszową grą madżong. Nasze kostki sprawiają, że gracze nie muszą wlepiać wzroku w monitor i męczyć kciuków – zachwala Jeevan Kalanithi, współzałożyciel firmy Sifteo z San Francisco, która od dwóch lat wraz z inżynierami i informatykami opracowuje nowoczesne gry na bazie tych tradycyjnych.
Jej najnowszy produkt to niezwykłe klocki, które są jak malutkie komputerki, wyposażone w kolorowy mały ekran i detektory ruchu, dzięki czemu mogą się kontaktować ze sobą. Podłączone bezprzewodowo z laptopem za pomocą USB stają się planszową grą w wersji elektronicznej. Można grać nimi bez ładowania przez 4 godziny.
W zestawie są trzy kostki. Każda waży 35 gramów, a jej wymiary to 4,3 na 4,3 cm i wysokość ok. 2 cm. – Wielka technika w małym opakowaniu – tak o Sifteo Cubes mówi David Merrill, szef firmy. I dodaje: – Technologia zmienia swoją twarz co kilka lat, nasze elektroniczne klocki to nie tyle krok do przodu w elektronicznych grach, co wielki skok.
Sifteo Cubes miały premierę na Consumer Electronics Show (CES) w Las Vegas – najbardziej znanych targach prezentujących nowinki technologiczne. I były tam taką sensacją, że znalazły się w 10-tce najlepszych nowych gadżetów i uhonorowano je tytułem „najlepszej innowacji 2011”. Pomysłem zainteresowały się media na całym świecie, choć gra nie trafiła jeszcze do sklepów.
Kostki będzie można kupić dopiero na jesieni – w promocyjnej cenie za 99 dolarów pojawią się w internetowym sklepie firmy w limitowanej wersji tysiąca egzemplarzy. Do masowej produkcji mają trafić latem 2012 roku, wtedy ich cena wzrośnie do 200 dolarów.
0

Skype 5.0 z integracją z Facebookiem

Skype wpro­wa­dza nową wersji swojego ko­mu­ni­ka­tora, Skype 5.0. Nowy in­ter­fejs oraz kom­pa­ty­bil­ność z Fa­ce­bo­okiem to naj­bar­dziej widoczne zmiany w tej wersji.

Skype 5.0 to przede wszystkim:

  • Integracja Facebooka z funkcją Phonebook w Skype. Umożliwia to łatwiejsze kontaktowanie się z osobami i społecznościami na Facebooku,
  • Nowy, jeszcze bardziej intuicyjny wygląd,
  • Użytkownicy Skype mogą rozmawiać z jeszcze większą liczbą osób w ramach funkcji grupowych połączeń wideo

In­te­gra­cja Skype z Fa­ce­bo­okiem to bardzo ciekawe po­su­nię­cie. Użyt­kow­nicy mogą śledzić swoich zna­jo­mych, dodawać ko­men­ta­rze i znacz­niki „Lubię to” w pro­fi­lach lub u osób pu­bli­ku­ją­cych wy­po­wie­dzi na tablicy. Funkcja Pho­ne­book oferuje moż­li­wość dzwo­nie­nia i wy­sy­ła­nia SMS-ów do zna­jo­mych z Fa­ce­bo­oka za po­śred­nic­twem telefonu ko­mór­ko­wego lub sta­cjo­nar­nego. Jeśli znajomy z Fa­ce­bo­oka korzysta również ze Skype‘a, można z nim bez­płat­nie rozmawiać.

Skype 5.0 wpro­wa­dza także funkcję „au­to­ma­tycz­nego przy­wra­ca­nia rozmowy”. Pozwala to na szybkie po­no­wie­nie rozmowy po utra­ce­niu po­łą­cze­nia. Jakość przekazu audio i wideo w trakcie połączeń jest mo­ni­to­ro­wana, a użyt­kow­nik na bieżąco uzyskuje pomoc w roz­wią­zy­wa­niu pro­ble­mów z połączeniem.

Nowa usługa Skype Home pełni rolę panelu kon­tro­l­nego, do­star­cza­jąc wia­do­mo­ści o nastroju zna­jo­mych z listy kon­tak­tów. Skype zawiera teraz także wbu­do­waną in­struk­cję, która krok po kroku wpro­wa­dzi nas do obsługi komunikatora.

Nową wersję ko­mu­ni­ka­tora Skype można pobrać z tej strony

0

Firefox, chrome i ie ochronią przed reklamami behawioralnymi

Firmy Microsoft, Google oraz Mozilla zapowiedziały wprowadzenie w kolejnych w wersjach swoich przeglądarek funkcjonalności, która uniemożliwi przesyłanie do serwerów WWW prywatnych danych. To jednak coś więcej niż tylko zabezpieczanie prywatności – funkcja ma zapobiegać śledzeniu użytkownika przez systemy reklamowe, co w praktyce utrudni prosperowanie tzw. reklamom behawioralnym.

System odpowiedzialny za reklamę behawioralną analizuje działania użytkownika, a także przykładowo historię odwiedzanych stron WWW. Pierwszy w tej sprawie wypowiedział się Microsoft, oznajmiając, że w przeglądarce Internet Explorer 9 pojawi się możliwość zdecydowania, jakie informacje użytkownika mają być przesyłane witrynom. Osoby korzystające z programu będą mogły budować czarne i białe listy z adresami witryn. Niestety Microsoft nie podał bliższych szczegółów dotyczących działania funkcji od strony technicznej.

Trochę więcej detali podała za to Mozilla. Funkcja blokująca śledzenie użytkownika będzie wymagała odpowiedniej implementacji po stronie strony WWW. Żądanie zabraniające śledzenia będzie wysyłane przez Firefoksa w nagłówku HTTP. Nie wiadomo, czy funkcja zostanie ukończona do czasu wydania kolejnej wersji Firefoksa. W przeglądarce Google Chrome system zostanie udostępniony jako plugin. Także i tutaj, właściciele witryn będą musieli odpowiednio przygotować je do współpracy z dodatkiem.

Jak na razie, żadna z bardziej znaczących firm nie zdecydowała, że będzie oferowała taką możliwość.

0

Nieznośne lamerstwo Web 2.0

Na swoim blogu niemiecki programista i ekspert od kwestii bezpieczeństwa IT Kristian Köhntopp przedstawił w ten weekend bardzo ciekawą analizę błędów popełnianych przez współczesne sieci społecznościowe. W swojej pogoni za przywiązaniem użytkownika do serwisu, zupełnie zapomniały one o przemyśleniu pewnych fundamentalnych spraw – i zaszły w swoich błędach tak daleko, że ich naprawienie będzie bardzo trudne.
Automatyczne porządkowanie
Gdyby programiści serwisów społecznościowych zaczęli trochę bardziej myśleć, z łatwością by zauważyli, że za pomocą elementarnych algorytmów można wydzielać grupy znajomych użytkownika. Prawdziwa sieć społecznościowa wykorzystywałaby takie własności jak używane języki i grafy do automatycznego łączenia subskrypcji w grupy, dając jedynie użytkownikowi możliwość ich nazwania. „Jeśli importuję dane z LinkedIn czy Xinga, powinienem móc nazwać jakieś 50% z nich automatycznie. Rozumiecie – stoję tutaj nagi przed całym światem, a wy chcecie bym ręcznie sortował ludzi? Używajcie do cholery cholernych danych, tępaki” – pisze rozzłoszczony Niemiec.
Deduplikacja
Kanałom informacji brak informacji o źródłach. Wielu ludzi jednocześnie spamuje Facebooka, Twittera, Buzza i inne serwisy jednocześnie swoimi wpisami. Tym, którzy korzystają tylko z jednego serwisu, to nie przeszkadza – jednak użytkownicy, którzy jednocześnie mają włączonych wiele sieci społecznościowych, bombardowani są duplikatami. Tutaj potrzebne są automatyczne filtry, które sprawiałyby, że np. import z Twittera dla danego użytkownika byłby zawieszany. „Jeśli zdecydowałem się śledzić @mspro na Twitterze, to Facebook automatycznie powinien usunąć ćwierknięcia Michaela Seemanna z mojej ściany na Facebooku” – tłumaczy Köhntopp. Takie rozwiązanie jest technicznie możliwe. Każda z usług ma swoje API, można je wzajemnie dla siebie autoryzować. Mimo to żadna nie oferuje naprawdę użytecznych funkcji. Tymczasem dostajemy wzajemne podgryzanie się Google i Facebooka, wśród technologii śmierdzących latami dziewięćdziesiątymi czy okrągłe narożniki okienek zamiast automatycznych filtrów. „Mój tyłek też ma okrągłe narożniki” – wyznaje dobitnie programista.
Web 3.0: koniec sieci społecznościowej, czas na sieć osobistą
Jak to wszystko powinno wyglądać naprawdę? W idealnym świecie Köhntoppa serwis społecznościowy składa mu wielowymiarowe raporty w stylu „otrzymałeś to od 5 znajomych, 3 źródeł newsów, z 8 kanałów RSS blogów, jest to trendem na Twitterze i 876 osób to lubi. Może być dla Ciebie ważne”. Jednocześnie oferuje pełną automatyzację w stylu „23 twoich znajomych 12 razy wprowadziło wieści od iksa na Twoją ścianę. Mają także bezpośredni RSS, czy chcesz bym Cię do niego zapisał? Jeśli tak, to sugeruję by pojawiło się w kategorii Newsy/IT”.
Póki co, kolejni twórcy społecznościowych projektów marnują pieniądze funduszy inwestycyjnych na ekspresy do kawy czy kolejne klony Groupona. Czy wpis Köhntoppa cokolwiek zmieni? Sądzimy, że raczej nie – typowy użytkownik i tak łyknie wszystko, a walka toczy się o masy, a nie o kompetentnych i wymagających.
źródło: blog.koehntopp.de
0

Jądro Linux 2.6.37 wydane

W nocy z wtorku na środę (4–5 stycznia) Linus Torvalds opublikował jądro Linux w wersji 2.6.37. Kernel zawiera wstępny kod zapewniający obsługę trybu hosta Xen; jednakże wciąż brakuje sterownika dla backendu Xena, za pośrednictwem którego systemy goście uzyskują dostęp do nośników danych i sieci. System plików ext4 ściślej współpracuje z warstwą blokową (Block Layer), co ma poprawić jego wydajność na rozbudowanych maszynach. Dla dysków SSD przeznaczono alternatywny mechanizm Batch Discard. Za jego pomocą systemy plików mogą informować napęd SSD o wszystkich zwalnianych sektorach.
Liczne nowe i przerobione sterowniki, między innymi przeznaczone dla protokołu UASP (USB Attached SCSI Protocol), różnych chipów WLAN czy urządzenia Magic Mouse firmy Apple, usprawniają obsługę sprzętu przez nowy kernel. Wydanie 2.6.37 to ponadto pierwsze współczesne jądro Linux potrafiące obejść się całkowicie bez blokady BKL (Big Kernel Lock), która wcześniej ograniczała wydajność na procesorach wielordzeniowych i maszynach SMP.

0

Uniwersalne ładowarki już w 2011

htc androidPierwsze telefony z uniwersalnymi ładowarkami mogą się pojawić na rynku w pierwszych miesiącach 2011 r. To nieco później niż planowano, ale i tak mamy powód do radości. Niekompatybilne telefony i ładowarki są problemem nie tylko dla użytkowników, ale także dla środowiska naturalnego.

Komisja Europejska poinformowała o zrobieniu kolejnego kroku na drodze do uniwersalnej ładowarki do telefonów. Standardy interoperacyjności konieczne do produkcji telefonów zgodnych z nową ładowarką zostały wydane przez dwa organy normalizacyjne – Europejski Komitet Normalizacyjny Elektrotechniki (CENELEC) oraz Europejski Instytut Norm Telekomunikacyjnych (ETSI).

Prace nad uniwersalną ładowarką opartą na standardzie micro-USB trwają od niemal dwóch lat. W lutym 2009 r. podczas odbywającego się w Barcelonie Światowego Kongresu Telefonii Komórkowej 17 producentów telefonów i operatorów telekomunikacyjnych porozumiało się w tej sprawie. Cztery miesiące później przedstawiciele producentów telefonów komórkowych przedłożyli Komisji Europejskiej protokół ustaleń, w którym zobowiązali się do wprowadzenia do sprzedaży uniwersalnej ładowarki opartej na mini USB.

W lipcu porozumienie w tej sprawie podpisali tak znaczący producenci, jak Apple, Emblaze Mobile, Huawei Technologies, LGE, Motorola Mobility, NEC, Nokia, Qualcomm, Research In Motion (RIM), Samsung, Sony Ericsson, TCT Mobile (ALCATEL), Texas Instruments oraz Atmel.

Na prowadzenie prac w zakresie uniwersalnej ładowarki naciskała Komisja Europejska. Chodziło nie tylko o uporządkowanie kwestii ważnej dla konsumentów, którzy nie mogą korzystać ze wspólnej ładowarki. Każda zmiana telefonu powoduje zapotrzebowanie na nową ładowarkę. Wiąże się to z niepotrzebnym zanieczyszczaniem środowiska przy produkcji tych urządzeń oraz z większą ilością elektrośmieci.

GSM Association szacuje, że dzięki uniwersalnej ładowarce uda się zmniejszyć produkcję ładowarek o 50 procent, co pozwoli na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery na poziomie 13,6-21,8 mln ton rocznie

0

VAT 23% okiem informatyka

Wprowadzenie przejściowej, podwyższonej stawki VAT traktowane jest przez rząd jako łatwe panaceum na załatanie dziury budżetowej i dalszy dryf w kierunku wyborów parlamentarnych w 2011 roku.

Śledząc publikacje prasowe nie znalazłem informacji na temat innych, niepoliczalnych kosztów takiej operacji.

Stawka 22% obowiąuje w Polsce od samego początku wprowadzenia podatku VAT tj. od 5 lipca 1993 roku. Przez 17 lat stała się ona na tyle „fundamentalna” że wielu producentów oprogramowania, urządzeń, firm poligraficznych itp uwzględniło ją na stałe w swoich produktach. Setki tysięcy, jeżeli nie miliony przedsiębiorców w Polsce korzysta z gotowych rozwiazań od samokopiujących druków faktury z podsumowaniem dla stawek 22,7,0,zw, poprzez oprogramowanie ze zdefiniowanym „słownikiem” stawek a na urządzeniach typu kasa fiskalna kończąc.

O ile druki samokopiujące to nie problem to dalsza wyliczanka może przedsiębiorców przyspożyć o duży ból głowy.

Oprogramowanie – Jeżeli producent jeszcze istnieje i jest zainteresowany rozwojem produktu to z pewnością dokona aktualizacji. Ta, biorąc pod uwagę dużą liczbę wdrożeń, nigdy nie przechodzi gładko. Zdarzają się sytuacje gdy prosta zdawało się czynność staje się gehenną użytkownika – program przestaje się uruchamiać, tracimy dane… Okazuje się, że przegapiliśmy po drodze kilka mniej istotnych poprawek i aktualizacja z przeskoczeniem kilku wersji po drodze jest niemożliwa. 
Sprawa ma się dużo gorzej gdy aktualizacji nie będzie a programista nie przewidział możliwości zdefiniowania własnych stawek VAT. W takim przypadku czeka nas zmiana oprogramowania, powtórna nauka, zmiana nawyków, zdublowanie magazynów danych (faktury do 31.12.2010 w starym programie, reszta w nowym), przepisywanie słowników (wprowadzanie odbiorców, asortymentów itd). W przypadku średniej wielkości firmy oznacza to zakłócenie jej pracy przez wiele tygodni…
Oprogramowanie przedsiębiorców to jedna strona medalu – druga to oprogramowanie aparatu skarbowego. Mogę tylko zgadywać – urzędy bardzo długo odczuwać będą bałagan związany ze stawką VAT. Oprogramowanie, przyjęte algorytmy obliczeń, wzory, dokumentacja -  z pewnością bardzo długo będą powodem licznych pomyłek, opóźnień i stresu urzędników…

Urządzenia fiskalne : Te również posiadają oprogramowanie – zarówno wbudowane jak i słowniki stawek i towarów definiowane przez użytkownika. O ile większość urządzeń (znam wyjątki) pozwala zdefiniować własne stawki o tyle aktualizacja słowników urządzenia wymaga najczęściej wielogodzinnej interwencji serwisanta.
Pytanie – ile jest w Polsce serwisantów takich urządzeń ? Jakie jest prawdopodobieństwo, że uda im się zmienić stawki VAT w nocy z 31.12.2010 na 1 stycznia 2011 ??!
Dla ułatwienia dodam, że liczba kas fiskalnych zamontowanych w Polsce dojdzie niedługo do 2 milionów.

Co to oznacza ?

Oznacza to tyle, że w styczniu nie ruszy w kraju żadna stacja benzynowa, żaden sklep, żadna usługa, żadna taksówka, żaden PKS,…. Nikt nie zaryzykuje wydruku paragonu z nieaktualną 22% stawką VAT

Pozornie łatwe sięgnięcie do portfeli podatników okazać się może tragiczne w skutkach. Jako programista, informatyk i przedsiębiorca mam jeszcze , może naiwną, wiarę, że ktoś „na górze” bierze powyższe pod uwagę.

Tagi: , ,
Ostatnio dodane